Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych wpisał się na trwałe w kalendarz naszej szkoły. W przeddzień tego święta zatrzymaliśmy się i w tym roku, aby pamięcią podziękować tym, których skazano na... niepamięć.
"A gdy strzały umilkły nareszcie, nikt im laurów nie kładł na głowy
nikt kwiatami nie witał ich w mieście, nie przygrywał im hymn narodowy..."
Podczas uroczystego apelu, obecnością sztandaru szkoły zaznaczyliśmy wagę tego dnia. Swoją muzyczno-ruchową interpretację zadedykowali niezłomnym trzecioklasiści. Przygotowując się do tego wydarzenia poznawali historię poprzez symbole, wykazując przy tym niezwykłą dojrzałość. Czas temu poświęcony z pewnością nie pójdzie na marne. W drugiej - biograficznej części starsi uczniowie opowiedzieli losy rotmistrza Witolda Pileckiego. "Urodziłem się, mieszkałem, malowałem, kochałem, walczyłem, cierpiałem..." - słowa bohatera brzmiały przeplatając się co rusz z melodią i piosenką, nie mogło bowiem zabraknąć lirycznych głosów solistek i gromkiego śpiewu szkolnego chóru.
A po co to wszystko?
By czas nie zaćmił...