Takim gromkim "Ho, ho, ho" mikołajkowe spotkanie otwarli uczniowie klas I-III. Tak pięknie i głośno śpiewali, że Mikołaja wywołali! Wkroczył na salę gimnastyczną sprężystym krokiem (bo musicie wiedzieć, że "nasz" Mikołaj żwawy był bardzo i widać, że cały rok dbał o sylwetkę na siłowni). Uczniowie pokazali, że słoń im na ucho nie nadepnął, pochwalili się recytacją, a także poczuciem rytmu (tak, Piotrku, widzieliśmy twoją choreografię). W takich okolicznościach świętemu nie pozostało nic innego jak tylko przejść do rozdania upominków.
Każde dziecko podchodziło po kolei, a prezenty wywoływały szerokie uśmiechy i iskierki szczęścia w oczach. Mikołaj nie zapomniał o nauczycielach. Nie brakowało także wspólnych zdjęć, krótkich rozmów oraz żartów.
I chociaż nie doczekaliśmy się tej inwokacji w wykonaniu ósmoklasistów (nikt wam nie uwierzył, że spieszycie się na chemię...), liczymy, że Mikołaj wróci za rok.
Dziękujemy za to magiczne spotkanie:
Stowarzyszenie Przyjaciół Wsi Rączna
Soltys i Radna wsi Raczna (Tomaszowi Bojdzie, Monice Dynie),
Halinie Kwiatek,
Gospodarstwu Rybackiemu Przyborów,
Dworowi Wierzbno,
a także...
Szkolnemu Wolontariatowi, uczniom klasy 7 i 8 za przygotowanie dekoracji na to wydarzenie i IKEA, bo bez kartonów, piernikowe ciasteczka nie zostałyby powołane do życia.