-A za czym kolejka ta stoi?
-Jak to za czym? Pączki rzucili!
Tłoościutki czwartek spowodował, że przodownicy pracy porzucili swe restrykcyjne i zdrowe diety. Zgodnie podjęli wyzwanie i ustawili się w kolejce. Takiej nie za krótkiej... Niektórzy próbowali dostać słodkości poza kolejnością, wkładali też kierowniczkom łapówki do rąk, ale nie z nimi te numery! Chce klient pączka zjeść, to musi odstać swoje! A jak wiadomo, klient w krawacie jest mniej awanturujący się - toteż awanturowali się bardzo. Że za wolno pączki pakują, że z pudrem za mało, że ta skórka z pomarańczy prosto z zachodu...
Jednak nasze wolontariuszki i członkinie samorządu żadnej pracy się nie boją, a "zakład pracy" jest ich drugim domem, toteż utrzymywały dyscyplinę z szerokim uśmiechem. Zwierzaki będą szczęśliwe, a i nam wesoło, że nasi obywatele tak tłumnie i chętnie kupowali pączki dla psiaków i innych braci mniejszych.
Wesprzemy KTOZ Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, a nas wsparła Piekarnia Cukiernia "Łysa Góra", za co serdecznie dziękujemy!
Dziękujemy też wszystkim zaangażowanym w całą akcję (ciałem i duchem), za ciepłe słowa, uśmiech i pomoc w sprzątaniu
